Return To Zimnicki Main Page

This is G o o g l e's cache of http://www.erama.olzanet.pl/wiecej_publ.php?id=158&dzial=p as retrieved on Feb 6, 2005 20:02:35 GMT.
G o o g l e's cache is the snapshot that we took of the page as we crawled the web.
The page may have changed since that time. Click here for the current page without highlighting.
This cached page may reference images which are no longer available. Click here for the cached text only.
To link to or bookmark this page, use the following url: http://www.google.com/search?q=cache:sgizN2izuDYJ:www.erama.olzanet.pl/wiecej_publ.php%3Fid%3D158%26dzial%3Dp+&hl=en&lr=&strip=0


Google is neither affiliated with the authors of this page nor responsible for its content.

 
Tomek Zimnicki -terapeuta
"Tak jak podróżnik potrzebuje przewodnika by się nie zgubić tak ja czułem, że potrzebuję kogoś kto poprowadzi mnie w tajniki medytacji. Od dawna interesowałem się kulturą wschodu , pragnąłem także w przyszłości zostać psychologiem. Myślałem, że jestem na dobrej drodze w zostaniu super psychologiem lecz ludziom , którym chciałem pomóc przekazać zdobytą wiedzę, zaczęli ode mnie uciekać. To była dla mnie lekcja, która pokazała mi, że bez prawdziwego głębokiego przygotowania nic nie osiągnę..."

Gdybyś w dwóch zdaniach mógł opowiedzieć czytelnikom Ecce Homo, kim jest Tomek Zimnicki...

Kim jestem? Jestem człowiekiem, który cały czas odkrywa siebie. Mam 25 lat i cieszę się z tego kim jestem. A to kim jestem wiem tylko ja.

Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z medytacją, resocjalizacją?

Moja przygoda z medytacją rozpoczęła się kiedy stwierdziłem, że świat zewnętrzny jest pogrążony w nieładzie, pełen konfliktów, przemocy, nietolerancji. Zdałem sobie sprawę z tego, że mój świat wewnętrzny również nie jest zbyt piękny.
Jako siedemnastoletni chłopak pragnąłem czegoś więcej od życia, siebie samego.
Wiedziałem, że nie zmienię otaczającego mnie świata, ale jak zacznę od samego siebie to jestem w stanie pomóc innym.
Pracując nad sobą samym, emocje takie jak gniew lęk strach złość nie miały aż takiego wielkiego wpływu na mnie. Tak jak podróżnik potrzebuje przewodnika by się nie zgubić tak ja czułem, że potrzebuję kogoś kto poprowadzi mnie w tajniki medytacji. Od dawna interesowałem się kulturą wschodu(Indie, Tybet) , pragnąłem także w przyszłości zostać psychologiem. Myślałem, że jestem na dobrej drodze w zostaniu super psychologiem lecz ludziom , którym chciałem pomóc przekazać zdobytą wiedzę, zaczęli ode mnie uciekać. To była dla mnie lekcja, która pokazała mi, że bez prawdziwego głębokiego przygotowania nic nie osiągnę. I właśnie w 1999 roku poznałem szweckiego terapeutę i zarazem nauczyciela medytacji Connego Larsona.

Jak wyglądała Twoja trzyletnia współpraca z Larsenem?

Moją współpracę z Connym Larsonem wspominam jako bardzo ważne doświadczenie mojego życia. Praca z tym terapeutą wymagała aby człowiek był otwarty na nowe podejście do pracy z ludźmi. Dzięki przebywaniu w towarzystwie Connego, który stał się później moim przyjacielem nauczyłem się również dużo o sobie samym. Nie było to jednak dla mnie łatwe gdyż walka z ego wymaga ???ofiar”. Pozbyłem się wyobrażeń na temat samego siebie, a szczególnie ???super terapeuty”, gdyż taki nie istnieje.
Będąc asystentem Connego Larsona zwiedziłem prawie wszystkie ośrodki, poprawczaki, monary w kraju. Byłem także gościem w instytucji w Szwecji u Connego, gdzie podpatrywałem jego pracę w nowym systemie penitencjarnym różnym od tego co widziałem w Polsce.
Współpraca z Connym pokazała mi jak mam zaopiekować się osobą, której staram się pomóc. Uświadomiłem sobie, że ja sam muszę być dobrym przykładem nie w teorii lecz w praktyce dla ludzi z którymi pracuję.
Nie mogę wymagać aby pacjent pracował nad sobą jeśli ja sam nie rozumiem tego co się w moim wnętrzu. Podróżując i poznając ludzi różnych warstw społecznych i kulturowych stwierdziłem ,że każdy z nas obojętnie czy jest dyrektorem banku, znanym aktorem czy też zwykłym mieszkańcem naszej ziemi pragnie być kochanym.
Każdego z nas nurtują te same problemy, walczymy z naszymi lękami, tęsknimy, boimy się samotności, pragniemy być potrzebni.
Uważam, że życie to wielkie misterium w którym przeplatają się ze sobą barwy i cienie, tak jak miłość, dobro, piękno, a także zło, lęk, brutalność.
Ja nie różnię się niczym od innych, mam te same uczucia, kocham, tęsknię, płaczę, boję się...
Praca z Connym oraz z ludźmi pokrzywdzonymi przez los otworzyła mnie na całość życia na jego piękno i brzydotę, na miłość i odrzucenie, staram się w każdej sytuacji dostrzegać jedność. Wiem, że każdego z nas może spotkać cierpienie. Jeśli skupiałbym się na jednym aspekcie życia widzącym tylko dobro byłbym duchowym kaleką z jednym sprawnym okiem.

W 1999 roku zrobiłeś kurs na nauczyciela medytacji. Jak wygląda egzamin kończący taki kurs?

Przed egzaminem było trzydzieści dni medytacji po osiemnaście godzin dziennie i dwuletnia praktyka medytacyjna. Wieczorami odbywały się wykłady, na których dowiadywaliśmy się na czym polega medytacja, jakie procesy zachodzą w organizmie . Taka duża liczba godzin była potrzebna aby system nerwowy mógł się oczyścić z toksyn ,uwarunkowań, itp., który z każdych uczestników nosił w podświadomości.
Nie było mi łatwo tym bardziej, że to były słoneczne dni lipca, za oknem piękne widoki, które wołały mnie by je odkryć, lecz ja musiałem medytować.
Praca nad sobą wymaga poświęceń. Jest to nieprzerwane badanie siebie i odkrywanie jak wielki i nie zmierzony jest świat, który każdy z nas nosi w sercu.
Nagroda jaka czekała na zakończenie kursu warta była poświęceń. Ciężko to opisać gdyż badanie samego siebie jest jak podróż w bezkresne morze, a to co człowiek osiąga w trakcie praktyki nikt i nic nie jest w stanie mu odebrać. Harmonia, cisza, piękno i najważniejsze, to miłość do samego siebie, a co za tym idzie do każdej żywej istoty.
Czytelnicy może nie wierzycie w to co czytacie, ale medytacja i miłość jaką człowiek odkrywa do samego siebie przemieniła już niejednego przestępcę.
Gdy przyszedł dzień egzaminu, każdy z uczestników kursu musiał przeprowadzić naukę medytacji przed samym nauczycielem.
Ale najważniejsze odkrycie to takie gdzie zdajemy sobie sprawę, że egzamin zdajemy każdego dnia stojąc w kolejce na poczcie, jadąc brudną windą, widząc brak kultury w autobusach, nieuczciwość w urzędach i jak my istoty rozumne nazywając siebie ludźmi reagujemy na to koło iluzji.

W takim razie potrafisz np. skutecznie rozmawiać z ludźmi którzy są umieszczeni w zakładach karnych, poprawczakach?

Myślę, że nie ma takich technik aby skutecznie rozmawiać z pacjentami lub kimkolwiek. Najważniejsze aby nie manipulować, nie kłamać, nie oszukiwać rozmówcy, trzeba być sobą. Pokazać, że jest się szczerym i otwartym.
W przeciwnym razie rozmówca odczuje naszą nieszczerość i na samym starcie jest się przegranym.
Jeśli chodzi o mnie, to zanim rozpocznę zajęcia mówię wszystkim zebranym aby za drzwiami zostawili swoje wyobrażenia o sobie samym, maski jakie noszą, schematy w jakich żyją. Mówię aby na zajęciach byli sobą, np. dyrektor firmy nie gra szefa, lecz bierze aktywny udział nie pokazując swojej dominującej roli jaką pełni w życiu codziennym. Na moich zajęciach status społeczny znika za rogiem, dzięki temu buduje się bezpośrednie porozumienie między mną a pacjentami czy rozmówcami. Nikogo nie wywyższamy, ani nie poniżamy.

Piszesz o sobie... "W MOJEJ PRACY NIKOMU NIE NARZUCAM MOICH POGLĄDÓW, IDEII, PRZEKONAŃ, przedstawiam tylko naukę o moralności i wartościach ludzkich takich jak miłość, piękno dobro...", czy w momencie, kiedy widzicie, że człowiek całkowicie błądzi, nie staracie go na siłę przywrócić na tą właściwą drogę?

Największym błędem jaki można popełnić chcąc pomóc drugiej osobie jest robienie to na siłę. W tej chwili przychodzi mi na myśl stare chińskie powiedzenie ???NIE PCHAJ RZEKI ONA SAMA PŁYNIE”. Każda ingerencja w uświadamianiu komuś na siłę powoduje odwrotny skutek od zamierzonego.
Człowiek sam powinien zrozumieć ile może zdziałać własną pracą o własnych siłach. Moim zadaniem jest wskazanie odpowiednich drzwi przez które jest w stanie przejść o własnych siłach.

Którą z książek współczesnej literatury mógłbyś polecić czytelnikowi jako źródło wiedzy medytacyjnej i wiedzy o samym sobie...?

Uważam, że każda literatura jest dobra, każda książka daje nam możliwość poznawania siebie. Mogę polecić lektury tak wielkich mistrzów jakimi są Swami Rama, Ramana Maharishi, Antony de Mello, Jiddu Krishnamuri. Dobrym natchnieniem może być też kazanie na górze Jezusa.

Kto może uprawiać medytację, lub może inaczej..., kto tego robić nie może?

Medytacji nie mogą praktykować osoby chorujące na schizofrenię. Ale muszę tu otwarcie powiedzieć i ostrzec, aby samemu nie praktykować medytacji i nie eksperymentować z wiedzą wyczytaną z książek. Wiedza ta jest dobra, buduje fundamenty do praktyki medytacji, ale aby bezpiecznie i w pełni medytować potrzebny jest nauczyciel, który dopełni reszty.
Medytacja nie jest po to by uciec od życia, od problemów jakie nękają ludzkość, ale jest instrumentem, narzędziem, którego uczymy się używać w celu lepszego, bezpieczniejszego wykorzystywania naszego potencjału, wiedzy, intuicji.

Gdzie pracujesz i na czym opiera się Twoja praca. Jak długo trwa kuracja, człowieka, który jest uzależniony od narkotyków?

W chwili obecnej prowadzę zajęcia we Wrocławiu. Są to spotkania dla ludzi, którzy chcą poznać tajniki medytacji, chcą w swoim życiu panować nad stresem, nad szarpaniną każdego dnia. Przychodzą aby móc nauczyć się stawiać czoła swoim problemom, odkryć kim są, oraz wykorzystywać drzemiącą siłę, który każdy z nas nosi w sobie. Prowadzę także zajęcia w zakładzie karnym w Wierzchowie.
Kuracja człowieka uzależnionego od narkotyków, według technik które ja opanowałem, polega na sześciomiesięcznej terapii oraz trzyletniej praktyki medytacji. Podczas tych zajęć pacjent uczy się panować nad sobą. Zaczyna zdawać sobie sprawę, że sięgnął po narkotyki gdyż nie umiała sobie poradzić z problemami emocjonalnymi, które były wywołane np.: problemami w domu, brakiem akceptacji, problemami w szkole itp.
Ciężko jest opisać proces leczenia w kilku zdaniach, a efekt końcowy jest taki, że pacjent dzięki medytacji ma oczyszczony system nerwowy oraz podświadomość.
Lecz najważniejszym elementem tej terapii jest wzrost samoakceptacji i miłości do samego siebie. Nie wszystkim udaje się wytrwać do końca, gdyż praca nad sobą jest ciężkim wyzwaniem zarówno dla terapeuty jak i dla pacjenta.

Jakich ludzi poddajesz terapi w zakładzie karnym?

Dla czytelników może to być niewiarygodne, ale technika relaksacyjna, czyli medytacja ma niesamowity wpływ na proces zdrowienia, który związany jest nieodłącznie z naszą psychiką, emocjami, uczuciami.
Kiedy podświadomość zostaje oczyszczona z lęków, negatywnych emocji, traumatycznych doświadczeń, złych wspomnień itp. w trakcie praktyki medytacyjnej, system nerwowy automatycznie zaczyna funkcjonować prawidłowo. Skutkiem tego są np.: powroty do zdrowia osób, które chorowały na nadciśnienie, bezsenność, choroby serca, stanów lękowych, padaczek po alkoholowych. Znika chęć palenia, picia alkoholu, wzrasta koncentracja. Człowiek staje się świadomy tego w jaki sposób zaczyna się odżywiać, ile czasu poświęca na sen, a przede wszystkim prowadzi zdrowy tryb życia. Podczas trzydziestominutowej medytacji organizm odpoczywa jak podczas ośmiogodzinnego snu. Umysł staje się przejrzysty, przenikliwy. W nas samych pojawia się spokój, harmonia i znika całkowicie agresja i przemoc, gdyż te emocje biorą się z lęku i ze strachu. Jesteśmy bardziej świadomi tego co dzieje się w nas samych i mamy nad tym kontrole. Praca nad sobą jest ciężka dlatego najczęściej z dwunastoosobowej grupy pozytywny efekt uzyskuje 50% uczestników.

Doszły mnie słuchy, że niekiedy więźniowie w zakładzie karnym robili nawet zrzutki, po to, abyś mógł ich częściej odwiedzać...

Kiedy pracowałem w wolontariacie w jednym z poprawczaków prowadziłem te zajęcia darmowo. Niestety nie było mnie stać na częste wizyty dlatego też chłopaki robili tzw. ???zrzuty” na dojazdy, abym mógł częściej ich widywać. Zdarzały się przypadki, że całe rodziny przyjeżdżały aby podziękować mi i dyrektorowi zakładu karnego, że ich syn tak diametralnie się zmienił na lepsze. Dostaliśmy kiedyś także zaproszenie na ślub od jednego z więźniów, który do tej pory prowadzi spokojne i prawe życie.

Czy z Twoich usług terapełtycznych kożystali ludzie ze świecznika - twórcy kultury, politycy?

Owszem z technik medytacji korzystały osoby z tzw. Świecznika, lecz nie będę zdradzał ich danych gdyż są oni dla mnie takimi samymi ludźmi jak ty czy ja, a to, że są znani nie czyni ich lepszymi od nas.
Terapia z ludźmi nie będącymi w zakładach karnych aż tak bardzo się nie różni. W oby dwóch przypadkach efektem końcowym jest harmonia i uczucia piękna oraz samoakceptacja.
Sądzę, że największy przełom w praktyce medytacji osiąga każdy, kto tego chce. Natomiast gdyby medytacja zainteresowali się politycy może nie było by tych afer politycznych, kłamstw i korupcji, które nękają cały polityczny świat.

Jakie są Twoje zawodowe marzenia?

Moim zawodowym marzeniem jest otwarcie fundacji w Jastrzębiu Zdrój. Zadaniem tej fundacji będzie między innymi pomoc dzieciom z rodzin patologicznych, praca z trudną młodzieżą, uświadomienie mieszkańcom Śląska jak negatywny wpływ mają środki odurzające, czym to grozi, jakie ma skutki. Również zadaniem fundacji będzie dokarmianie dzieci, finansowanie kosztownych operacji, wakacji, książek, leków, zabawek, ubrań itp.
Funkcją tej fundacji będzie przeprowadzanie na terenie szkół spotkań z uczniami na których będzie mowa o Konwencji Praw Dziecka.
W chwili obecnej poszukuję sponsorów. Przyjmę każdą pomoc za którą już teraz z góry dziękuję. Zainteresowanych proszę o kontakt mailowy: mailto:fundacja-dzieciom@go2.pl%20?subject=fundacja (eRAMA - wywiad)


Staje przed Wami wszystkimi wyjątkowa okazja. Chcecie nauczyć się medytacji? Macie problemy, ktore chcielibyście rozwiązać dzięki technice medytacyjnej, czyli, raz na zawsze? Zapraszam do zapoznania się z działalnością Tomasza Zimnickiego - http://www.saibaba.w.pl/

KOMENTUJ NA FORUM
NAPISZ MAILA DO TOMKA



 

Japek
Miasto: Jastrzębie Zdrój

Komentarze(5)
Dodaj komentarz

Click Here To Go To PolTran: Polish To English Translation

© eRAMA 2003-2004

Return To Zimnicki Main Page